Bez cukru
,
Bez glutenu
,
Bez laktozy
,
Durszlak
,
Przepisy
Korzenny jagielnik bez pieczenia (bez glutenu, cukru białego, laktozy, wegański)
Macie jeszcze ochotę na świąteczne klimaty? A może bliżej Wam już myślami do wiosny? Nic z tego! 😜 Dziś jeszcze proponujemy Wam mini korzenny jagielnik bez pieczenia dla dwóch osób. To taki deserek w postaci eleganckiego torcika 😊 Takiego wyglądu nadają mu małe pralinki oraz ekspandowana komosa Soligrano, która świetnie nadaje się właśnie do dekoracji tego typu deserów. Sam jagielnik jest podstawą ale ciasteczka w środku czy pralinki możecie modyfikować według własnych upodobań! Polecamy gorąco 😚
tylko jagielnik |
Składniki:
Korzenny jagielnik (śr: 13cm)
-100g suchej
kaszy jaglanej
-300ml
napoju roślinnego (u nas pół na pół ryżowe i migdałowe) lub mleko
-ksylitol
-3 łyżki masła
orzechowego
-cynamon +
przyprawa korzenna
-3 łyżki
śmietanki kokosowej + 4 łyżki śmietanki kokosowej (do pokrycia) lub jogurt typu
greckiego
Dodatkowo
Ciasteczka
korzenne z tego przepisu (lub inne wasze ulubione ciasteczka)
Pralinki
orzechowe z tego przepisu
Kilka kostek
gorzkiej i opcjonalnie białej czekolady
Ekspandowana komosa Soligrano
KORZENNY JAGIELNIK
Kaszę
jaglaną przesypać do miseczki i kilkakrotnie zalać gorącą wodą i przecedzać
przez sitko. Kaszę z napojem roślinnym gotować do wchłonięcia płynów. Pod
koniec dodać ksylitol, cynamon i przyprawę korzenną (w odpowiadających nam
ilościach). Gdy kasza już będzie miękka a płynów jeszcze trochę zostało,
przykryć garnek i zostawić na 15-20 minut, kasza wpije resztę napoju i będzie
jeszcze bardziej miękka. Gdy tak się stanie, odkryć garnek i poczekać aż
odparuje. Następnie dodać masło orzechowe i 3 łyżki śmietanki powstałej ze
schłodzonej puszki mleka kokosowego (stałą część) i całość zmiksować ręcznym
blenderem na gładką masę.
Okrągłą
formę wyłożyć na dnie papierem do pieczenia lub folią aluminiową. Wyłożyć jedną
część korzennej masy, ułożyć ciasteczka, część masy i znów ciasteczka oraz
masę. Całość dobrze ubić łyżką i wstawić do lodówki na kilak godzin (najlepiej
na całą noc).
Po tym
czasie nożem oddzielić boki ciasta od formy i zdjąć pierścień tortownicy.
Resztę śmietanki kokosowej ubić z łyżką ksylitolu i obłożyć nią jagielnik. Boki
solidnie obsypać ekspandowaną komosą, na górze ułożyć pralinki i całość polać
strumieniem czekolady. Ferrero na środku „dla odważnych” xD
Na taki torcik zawsze jest odpowiednia pora i czas :) Tak jak nie przepadam za łakociami, tak tutaj z przyjemnością zjadłabym nie jeden kawałek a dwa i moze więcej :) Zaczełabym od wyjadania pralinek :D
OdpowiedzUsuńCelowo nie podawałyśmy dokładnie ile ksylitolu trzeba użyć bo my chciałyśmy mało słodki z dominującym smakiem korzennym ale ktoś inny może oczekiwać bardzo słodkiego ciasta :) Pralinki kuszą a szczególnie ta duża na środku xD
UsuńMało słodki to ja :D
UsuńOd tej dużej to trzeba zacząć :D
Kurczę,bardzo,bardzo fajny!Kocham takie rzeczy! :D I to taki mały,na dwie porcje...rozumiem ze jedna z nich jest dla mnie? ;)
OdpowiedzUsuńNo niestety musimy Cię zmartwić bo my jedną się na pewno nie najemy! xD
UsuńDlatego sama musisz sobie takie zrobić :P
o jejku,ale pięknie wygląda. Macie talent:)
OdpowiedzUsuńWygląda jak z bajki! ;)
OdpowiedzUsuńwygląda przepysznie!
OdpowiedzUsuńlubimy korzenne ciasta i to nie tylko w święta:)
Wygląda bajecznie :)
OdpowiedzUsuńZrobię sobie chyba taki korzenny jagielnik w wersji mini na jutro do pracy - czuję, że na takie połączenia mam teraz ochotę :)
I to jest bardzo dobry pomysł bo jest mega sycący, jak to kasza :P
UsuńKocham takie ciasta. :)
OdpowiedzUsuńhttps://jaglusia.wordpress.com/
Piękny wygląda bosko i na pewno tak też smakuje, a ja już czekam na wiosnę...
OdpowiedzUsuńWygląda cudnie i pewnie też tak smakuje 😉
OdpowiedzUsuńWow, ten torcik prezentuje się znakomicie <3 Nie przepadam za kaszą, ale myślę że w tym wydaniu jakoś bym ją zniosła :D Bardzo lubię korzenne klimaty, więc to na pewno coś dla mnie ^-^
OdpowiedzUsuńZapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo
Kasza dobrze zmiksowana nie przypomina jej tylko taką budyniową krajankę :) JEśli lubisz korzenne przyprawy to jest dla Ciebie idealny:)
UsuńPiękny, smaczny i zdrowy jagielnik, a do tego bez pieczenia! Rewelacja! :)
OdpowiedzUsuńNie dość, że zdrowo, to jak estetycznie :)
OdpowiedzUsuńPoezja!
OdpowiedzUsuńŚwiątecznych klimatów nigdy dość, nawet w lecie. Pracy trochę z tym będzie, ale myślę, że warto.
OdpowiedzUsuńWbrew pozorom jest bardzo prosty jeśli ma się już skitrane pralinki i zrobione ciastka tak jak było w naszym przypadku xD To nawet można powiedzieć taki deser z resztek :D
UsuńPoproszę...cały:)))
OdpowiedzUsuńCiekawy pomysł z tą kaszą jaglaną - torcik wygląda jakby ciasto było normalnie pieczone, a tu takie zaskoczenie :)
OdpowiedzUsuńoch i ach! korzenny, taki świąteczny i pyszny (tak wnioskuję z listy składników;)
OdpowiedzUsuńFantastyczny torcik, piękna prezentacja. :) Wpraszam się na kawałek. :)
OdpowiedzUsuńNa takie desery mam ochotę zawsze! Nawet w lecie mi korzenne smaki nie przeszkadzają jak widzę takie pyszności :)
OdpowiedzUsuńNam cynamon towarzyszy przez cały rok więc nawet latem blisko nam do takich deserów :)
UsuńMój chłopak ma w najbliższą sobotę imieniny. Będzie dużoo gości (a większość z naszych znajomych jest na zdrowych, "czystych" dietach". Już wiem co dołączę do prezentu - taki torcik - jagielnik. Zdrowy, piękny, prezentujący się jak milion dolarów! Takie pomysły inspirujące mi się podobają. Podane jak na tacy :) Pozdrowionka! :)
OdpowiedzUsuńTen jest w wersji mini ale na blogu znajdziesz kilka większych rozmiarów :D Koniecznie zrób taki jagielnik i poświęć trochę czasu na pralinki a zachwyt gości murowany! :)
UsuńWow ale cudo !
OdpowiedzUsuńz wielką chęcią bym zjadła kawałek :D
OdpowiedzUsuńZawsze jak do Was zaglądam to wiem że napotkam tu cos mega zdrowego i wiem że nie bedzie to banalne ;) piekny
OdpowiedzUsuńDziękujemy! Nudzie i banałowi w deserach mówimy stanowcze NIE :D
UsuńCudownie piękny :D Z chęcią bym go posmakowała :)
OdpowiedzUsuńPrzy takim cudeńku, święta mogą być codziennie :)
OdpowiedzUsuńAleż zgłodniałam! Co za apetyczne cudeńko! Wygląda obłędnie <3
OdpowiedzUsuńO nie, zamykam oczy! Jest 22.24, a ja tu takie pyszności widzę!
OdpowiedzUsuńZnamy ten ból! Dlatego nie warto tutaj wchodzić wieczorami za co bardzo przepraszamy xD
UsuńAle boski! Jesiennej pogody nie lubię, ale korzenno-jesienne smaki już tak :D Ideał :)
OdpowiedzUsuńTaki torcik to ja zawsze mogę zjeść, niezależnie od pory roku :D
OdpowiedzUsuńChętnie spróbuje ;)
Pozdrawiam serdecznie!
Wygląda apetycznie :). Do tego nie jest skomplikowany w wykonaniu. Czego chcieć więcej? ;)
OdpowiedzUsuńNo własnie! Dla nas gdy pralinki i ciasteczka miałyśmy zrobione wcześniej taki deser był tylko kwestią czasu. Niby resztkowy a prezentuje się całkiem nieźle :D
UsuńWygląda bajecznie !
OdpowiedzUsuńWczoraj jadłam pierwsze ciasto jaglane..mniam.
To mamy nadzieję, że pierwsze i zdecydowanie nie ostatnie! Jest mnóstwo kombinacji ciast jaglanych więc warto je wypróbować :)
UsuńWszelkie korzenne ciasta uwielbiamy!
OdpowiedzUsuńU Was zawsze coś niebanalnego, skąd czerpiecie takie inspiracje na co dzień?:)
One po prostu codziennie przychodzą same! Wystarczy chwila relaksu i BUM pięć pomysłów już czeka na wykonanie. Np. już teraz wiemy jaki przygotujemy tort Wielkanocny xD
UsuńFantastyczny, a boczki posypane komosą wyglądają rewelacyjnie :)
OdpowiedzUsuńuwielbiam korzenne słodycze ;D
OdpowiedzUsuńjakie cudne ciacho! poproszę o spory kawałek do kawki!
OdpowiedzUsuńCudowny :-) dziewczyny jesteście mistrzyniami torcików :-)
OdpowiedzUsuńZawsze powtarzamy, że torty lubimy robić najbardziej a szczególnie Angelika ma na ich punkcie bzika :P. Kochamy ich wygląd i warstwową konstrukcje i nieograniczone możliwości wykonania oraz dekoracji :)
Usuńabsolutnie uroczo się prezentuje :D
OdpowiedzUsuńale cudo,,tylko skąd tu wziąć tak małą foremkę :D
OdpowiedzUsuńKupiłyśmy ją w takim sklepie KiK (mają ciuchy i gadżety itd.) ale widziałyśmy je w sklepach gospodarczych również :)
Usuńmuszę się wybrać któregoś dnia i poszukać
UsuńTaki jagielnik to bym zjadła w wersji waniliowej, choć korzenna też pewnie smakuje świetnie! :) Ostatnio oglądałam gdzieś w otchłani Internetu filmik o pralinkach Ferrero z robakami w środku, czy to do tej sytuacji odnosi się "dla odważnych" :D
OdpowiedzUsuńHaha nieeee. W naszych pralinach robaków nie było (chyba bo nie każdą przegryzałyśmy patrząc co jest w środku). Dla tych którzy nie boją się cukru, tłuszczu, glutenu w takich małych ilościach :P Chociaż jak dosiądziemy się do pudełka tych kochanych pralin to na małych ilościach się nie kończy xD
UsuńHahahahaha :D Przepraszam, ale musiałam spytać czy to oto chodzi :D:D:D Od razu przyszedł mi na myśl ten filmik :P
UsuńW tym przypadku to i ja się nie boję, jeżeli chodzi o te kwestie, które oczywiście Wy wskazałyście, nie ja :D Również lubię te pralinki ;)
Jak "grzeszyć" to czymś niezdrowym i mega dobrym typu nutella xD
UsuńJa też wybieram nutelle albo milkę. Przynajmniej nie żałuje bo uwielbiam je. Sandra :))
UsuńA wiecie, że nigdy nie robiłam jagielnika? Najwyższy czas to zmienić! :D
OdpowiedzUsuńZdecydowanie! I nie każ nam się do tego namawiać! :D
UsuńChętnie z przepisu skorzystam, bo mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńTaki torcik chętnie bym zjadła. Wygląda bardzo smacznie :-)
OdpowiedzUsuńMiodownik robiłam, nawet w te święta ale z jagielnikiem jeszcze się ie spotkałam:) i do tego bez pieczenia! Torcik jest po prostu śliczny, dbacie o najmniejszy szczegół przy dekoracji i myślę że niejedna najlepsza cukiernia nie powstydziłaby się takiego torciku na wystawie:)
OdpowiedzUsuńAż wstyd się przyznać, że to był taki deser z resztek i nie włożyłyśmy w niego zbyt wiele wysiłku co widać po polewie tak niechlujnie polanej. No ale taki styl też ma swój urok i warto pokazać, że nie wszystko na ciachu musi być idealne żeby działało na zmysły :) A dbanie o szczegóły to z jednej strony zaleta a z drugiej udręka bo często czujemy niedosyt xD
UsuńJak cudownie się prezentuje :)
OdpowiedzUsuńJak to kremowo i pysznie wygląda!
OdpowiedzUsuńo tak! jadłabym!
Wygląda bardzo apetycznie :) Chętnie bym taki kawałek teraz zjadła tak na dobry początek dnia hihi :)
OdpowiedzUsuńTworzycie cuda :)
OdpowiedzUsuńWygląda niesamowicie przepysznie :)
OdpowiedzUsuńuwielbiam te Wasze torty!
OdpowiedzUsuńwow to jest dzieło sztuki a nie jedzenia;D
OdpowiedzUsuńZa oknem zima, więc korzenne słodkości są miło widziane. Co za boski jagielniczek ulepiłyście :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Ulepiłyście to dobre określenie :) Takie małe cudeńko można zrobić bez piekarnika. Jak widać jego brak w mieszkaniu zmusza nas do takich prostych rozwiązań co uważamy za plus :)
UsuńWygląda genialnie <3
OdpowiedzUsuńwygląda wspaniale! <3
OdpowiedzUsuńMuszę spróbować zrobic taki jagielnik☺
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawa propozycja, a do tego jaka ładna :)
OdpowiedzUsuńO matulu, aż mi ślinka leci!
OdpowiedzUsuńAleż cudo! :)
OdpowiedzUsuńChcę!
OdpowiedzUsuńJeju czy ja muszę tu wchodzić o 21? Teraz mam ochotę na taki jagielnik! :) Wygląda przepysznie! <3
OdpowiedzUsuńW ogóle blog powinien być zablokowany po 20 aby nie wprowadzać czytelników we frustrację :P
UsuńPierwsze słowo, które przychodzi mi na myśl gdy widzę ten jagielnik to określenie ,,królewski". Wygląda jak milion dolarów! Po przekrojeniu jeszcze bardziej kusi :)
OdpowiedzUsuńTaki mały a jakie wrażenie robi :P Jak widać małe jest piękne :)
UsuńKasza w takim wydaniu musi smakować wyjątkowo dobrze!
OdpowiedzUsuńo mamo, co za pyszności! bardzo chętnie wypróbuję :)
OdpowiedzUsuńSandicious
Piękny jak zawsze i nawet panda się gdzieś znalazła! Sandra :))
OdpowiedzUsuńPanda pasuje zawsze i wszędzie :D A szczególnie tam gdzie występują słodkości, nie przepuści żadnej okazji :)
Usuńprzepiękny ten torcik i jaki zgrabny. To lubię w takich deserach - szybko się zje i można już zrobić coś innego :)
OdpowiedzUsuńKolejny cudny torcik! Muszę w końcu jakiś zrobić z Waszego przepisu ;)
OdpowiedzUsuńDobre wnioski, trzeba teraz przejść do czynów :D
UsuńWielką ochotę mam na taki deser.
OdpowiedzUsuńJak zwykle prezentuje się nieziemsko :D
OdpowiedzUsuńOMG! Dajcie kawałek! Uwielbiam Wasze desery :)
OdpowiedzUsuńWasza ciasta zachwycają mnie są coraz piękniejsze!
OdpowiedzUsuńPiękny! W dodatku z mojej ukochanej kaszy jaglanej😊
OdpowiedzUsuńJak kiedyś nie przepadałam za kaszą jaglaną tak teraz mogłabym jeść ją na wszystkie sposoby :D Uwielbiam wszystko co korzenne nie tylko w święta, także jestem zauroczona :P
OdpowiedzUsuńA ja nadal mam za sobą tylko ten jeden nieudany raz z jaglanką :P A nie, jadłam jeszcze bezglutenowe jaglane ciasteczka i płatki Vitte z truskawkami z Lidla (bleh). Ciacho super.
OdpowiedzUsuńMoże jagielnik odmieniłby Twoje życie i podejście to kaszy jaglanej :D Trzymamy kciuki aby tak było :)
UsuńBajerancki pomysł na dekorację z ekspandowanej komosy - taka prosta rzecz, a jak efektownie wygląda! :)
OdpowiedzUsuńCudownie się prezentuje :) Jak patrzę na te zdjęcia, to to co mi się nasuwa na myśl to "dekadencki" :) No i po przekrojeniu wygląda równie smakowicie :)
OdpowiedzUsuń